Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Łaziskach Górnych istnieje już 10 lat. Z tej okazji, 14 września w Hali przy ul. Ogrodowej odbył się mecz towarzyski pomiędzy KS Jastrzębski Węgiel i GKS Katowice – Obie drużyny rywalizują w  PLUS LIDZE siatkówki mężczyzn.
Na widowni zgromadziło się ponad 400 osób, szczęśliwców, którzy pośpieszyli się i w pierwszych dniach dostępności odebrali w sekretariacie MOSiR bezpłatne wejściówki na mecz (rozeszły się błyskawicznie). Na trybunach pojawiły się również  Kluby Kibica obu zespołów, w koszulkach swoich drużyn, z banerami, bębnami i wszystkimi atrybutami kulturalnego dopingu.
Widownia tętniła życiem, a na płycie Hali rywalizowały natomiast, prawie w pełnych składach, dwie czołowe drużyny PLUS LIGI pod wodzą swoich trenerów – GKS prowadzony przez Piotra Gruszkę, a KS Jastrzębski Węgiel z trenerem Ferdinando De Giorgi.
Pierwsza partia meczu miała wyrównany przebieg. Wprawdzie to zespół z Katowic był ciągle w natarciu, ale ekipa Jastrzęebskiego skutecznie odpowiadała (od 14:11 do 14:14, od 23:21 do 23:23). W końcówce seta Bartosz Krzysiek popisał się asem serwisowym i tym samym zamknął premierową odsłonę na korzyść katowickiej ekipy.
Po zakończeniu pierwszego seta, wśród publiczności rozlosowano atrakcyjne nagrody.
Drugą część meczu lepiej zaczęli Pomarańczowi, którzy prowadzili 10:5. Podopieczni trenera Ferdinando De Giorgiego poprawili przyjęcie, a także byli skuteczniejsi na zagrywce oraz w bloku (16:10, 19:12). Jastrzębianie do końca kontrolowali wynik i tym razem to oni byli górą w partii (25:19).
Po zakończeniu drugiej partii, na płycie Hali pojawiła się i przedstawiła drużyna siatkówki kobiet Polonii Łaziska wraz z trenerką i drugim trenerem. Burmistrz Miasta z rąk zawodniczek otrzymał klubową koszulkę.
Początek trzeciego seta znów należał do katowiczan. Po przerwie na żądanie trenera De Giorgi, przy stanie 6:10 dla Katowic, Jakub Bucki przerwał serię żółto-czarnych. Atakujący Jastrzębskiego należał w tym fragmencie meczu do wyróżniających się graczy w ofensywie. Bardzo dobrze grał też nowy rozgrywający Lukas Kampa, który najpierw znakomicie obił ręce blokujących, a następnie asem serwisowym doprowadził do wyrównania (14:14). Kłopoty w przyjęciu sprawiły jednak, że to Katowice znów zdobyły kilku punktową przewagę i sukcesem zakończyły rywalizację w trzecim secie.
W czwartej partii od początku na placu gry w jastrzębskich szeregach pojawili się: Dawid Gunia (za Grzegorza Kosoka) oraz Patryk Czyrniański (za Salvadora Hidalgo Olivę). Z czasem dołączył do nich także Nikodem Wolański, który zmienił Kampę. Katowiczanie utrzymali swój dobry rytm gry z poprzedniego seta i to oni zwycięsko wyszli z tej partii i całego spotkania (19:25). Jastrzębski Węgiel musiał uznać wyższość GKS Katowice.

Po zakończeniu spotkania wręczono nagrody dla najlepszych zawodników obu drużyn, a drużyny otrzymały pamiątkowe medale „10-lecia MOSiR”.

Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 1:3 (23:25, 25:19, 21:25, 19:25)

Jastrzębski Węgiel: Bucki, Kampa, Kosok, Hain, Fromm, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Rusek, Wolański, Gunia

GKS Katowice: Butryn, Komenda, Kohut, Krulicki, Depowski, Sobański, Mariański (libero) oraz Woch, Fijałek, Krzysiek, Ogórek (libero), Sobala